Zadni Granat

Jan 28 2012

Zadni Granat skiturowo

… czyli rozpoczęcie sezonu zimowego 2012 :)
Zapowiadany warunek miał być idealny. Od miesiąca padał śnieg, w czwartek w góry przyszedł wyż znad Rosji, SZL spadł do dwójki i się ustabilizował.
Trzon wycieczki to oprócz mnie – Anita i Marcin, w ostatniej chwili zostaje dokoptowany Janusz. Cel – z początku spektrum było bardzo szerokie – od beskidzko-gorcowych kapust, przez Tatry Zachodnie, po Tatry Wysokie. Ostatecznie stanęło na Zadnim Granacie, chociaż jeszcze przechodząc przez Czarny Staw Gąsienicowy przez moment strasznie kusiła Żółta Turnia od Żółtej Przełęczy (miała założony ślad).

Zjazd z Zadniego Granatu. Zdjęcie zrobione przez Anitę.

Zjazd z Zadniego Granatu. Zdjęcie zrobione przez Anitę.

Czytaj dalej »

Tagi: , , ,

Jeden komentarz

Jul 23 2010

Filar Staszla reaktywacja czyli łajzy nie taternicy.

Piotrek od jakiegoś czasu naciskał, żeby jechać coś złoić, moich warunków z kolei było kilka: żeby to nie była Grań Kościelców, pogoda musi być pewna i raczej na jeden dzień. W końcu w piątek zaistniał dobry układ gwiazd, więc po krótkim zastanowieniu wybraliśmy filar Staszla, ze względu m.in. na dawne (kursowe) porachunki, bliskość podejścia, czy nie najgorszą stałą asekurację, z jednoczesnymi fajnymi momentami wspinowymi. 6.00 Kuźnice, 7.10 Murowaniec i śniadanie, po 9.30 zaczynamy się szpeić. Umówiliśmy się tak, żeby prowadzić odwrotnie, niż rok temu czyli na mnie wypadła romboidalna płyta i ostatnia ścianka, a na Piotrka przewinięcie się kantem.

Zawrat, Grań Kościelców i inne takie

Zawrat, Grań Kościelców i inne takie

Czytaj dalej »

Tagi: , ,

Bez komentarzy

Jun 28 2007

Granaty i Krzyżne bardzo spontanicznie

Nosiło mnie od jakiegoś czasu strasznie. Mapy, połykanie relacji na forach, oglądanie zdjęć z gór i tak w kółko. Sprawa była tym pilniejsza, że na szybko da się jechać tylko w Tatry Polskie, a w Tatry Polskie da się jechać nie w okresie wakacyjnym, bo tłumy straszne. Dodatkowo pogoda nie rozpieszczała, a i praca nie pozwalała nawet na 1 dniowe wyrwanie się.

Tatry Wysokie z grani Orlej Perci

Aż do środy. W środę padła decyzja, że jadę nazajutrz. Szybkie przygotowanie sprzętu, sprawdzenie pogody, rozkładu Szwagropolu (bo w pojedynke to się zupełnie nie kalkuluje jechać autem), wygląda na to, że ok. Do wyboru albo okolice Moka (Rysy), Piątki (Szpiglas i Wrota) czy Orla (Granaty i Krzyżne). Najpewniejsza śniegowo (a w zasadzie braku śniegu) jest ta osatnia trasa, więc kierunek Murowaniec. Raków i czekana nie chciałem brać (koszta, zbędne kg).

Czytaj dalej »

Tagi: , , , , , ,

2 komentarzy

Następna »

Gerlach zatrzymujący chmury :)

Gerlach zatrzymujący chmury :)