Świnicka Przełęcz

Jun 29 2009

Tatry, dzień czwarty – Filar Północny Świnicy

Uczymy się haczyć. Miejsce to północny filar Świnicy. To tu, rok temu kursantowi (tak na marginesie to był ksiądz) spadający głaz ucina nogę. Pogoda nie nastraja optymistycznie – mimo słońca, jest strasznie duszno, nie pomaga to w podejściu, czuje się w powietrzu nadchodzącą burzę. Wchodzimy, droga jest strasznie parchowata, krucha. Bijemy młotkami jak szaleni :) Pierwszy, drugi wyciąg (w sumie to nawet nie pamiętam ile ich było) – żywcowanie na pastwisku, zaczynamy się ścigać z burzą, tak żeby przynajmniej dojść do łatwej drogi ucieczki.

Ściemnia się nad Kasprowym i Giewontem

Ściemnia się nad Kasprowym i Giewontem


Czytaj dalej »

Tagi: , , ,

Bez komentarzy

Apr 13 2009

Świnicka Przełęcz, Kościelec i Karb na nartach

Świąteczny poniedziałek, o 8.00 wyjeżdżamy z Aśką na Kasprowy (Aśka zostaje na Goryczkowej). Ja sobie powolutku przez Beskida (trochę trudności na trawersie), Liliowe (wystająca trawa, musiałem ściągać narty) i Skrajną Przełęcz (nawet się zastanawiałem czy tamtędy nie zjechać, kusiło) tuptam na Świnicką Przełęcz. Na miejscu spotykam chłopaków, którzy właśnie zeszli ze Świnicy (nocleg na Przełęczy, wschód na szczycie). I zaczynają się jaja. Na Przełęczy jest nawis, z którego wypadałoby zeskoczyć, ale jest taki beton, że się cykam. W końcu jakoś z pomocą czekana udaje mi się zejść i zjazd. Jest cholernie twardo, więc “zjazd” polega na 1-2 skrętach i dohamowaniu. Przy Długim Stawie, widzę, że ktoś idzie z nartami na Kościelec, więc próbuje gonić. Na razie jeszcze jest fajnie twardo, więc po wrzuceniu nart na plecak, idzie się nieźle na przednich zębach raków. Pod szczytem mijam zjeżdżającą trójkę – jeden chłopak celuje w Zaruskiego, reszta zjeżdża szlakiem.

Podczas zjazdu z Kościelca

Podczas zjazdu z Kościelca

Czytaj dalej »

Tagi: , , , , ,

Jeden komentarz

Jun 22 2008

Świnica

Udało mi się wreszcie wyciągnąć Aśkę na jakąś wycieczkę. O 8.00 wyjeżdżamy kolejką na Kasprowy, skąd powoli turlamy się granią na wschód. Pogoda niezła, trochę niegroźnych chmur, słońce. Tatry już w oprawie zielonej, aż miło patrzeć na tą odmianę po biało szarej zimie :)

Z Beskida w stronę Tatr Zachodnich

Z Beskida w stronę Tatr Zachodnich


Na Liliowym badam legalne zejście do Cichej – ścieżka jest, ale jakaś taka kiepska :) Idziemy dalej. Na Przełęczy Świnickiej dużo głośnych ludzi, jakaś wycieczka starszych osób. Staramy się uciec, niestety lezą za nami. Na podejściu Aśka trochę zaczyna gotować :) , no cóż, jak się całą zimę przeleżało do góry bębnem :D Szczyt. Koszmar. Jak się okazuje czeka nas tutaj pierwsza część wycieczki dziadków. Drą się wniebogłosy. Czytaj dalej »

Tagi: , , ,

Bez komentarzy

Następna »

Chyba najładniejsze auto rajdu, w dodatku z dobrym wynikiem sportowym

Chyba najładniejsze auto rajdu, w dodatku z dobrym wynikiem sportowym