Kieżmarski Szczyt
Zaczęło się małe parcie na wyjazd w góry, dawno nie byliśmy, zaczęły się warunku letnie, więc pomysłów było tysiące
W końcu wybraliśmy jeden, dobry cel – Kieżmarski. W relacjach chłopaki postraszyli, że są trudności, więc biorę sznurek, żelastwo i uprząż. Wyjazd z Krakowa po 6.00 skład standardowy – Łukasz, Maniek i ja
Do Łomnicy docieramy 8.20, gondolka i 8.45 jestesmy przy Skalnatym Plesie. Mgła, mocna mgła. Początkowo widać 10 metrów. Idziemy czerwonym szlakiem w prawo, w kierunku Rakuskiej Czuby. Po ok. 10-15 minutach schodzimy ze szlaku w lewo i kamienianimi, a w zasadzie wielkimi głazami targamy ostro w górę.
W połowie podjeścia spotykamy kamzika, widoczność też się troszkę poprawia. Gdy dochodzimy na grań Huncowskiego – nawet pokazuje się na moment niebieskie niebo. Teraz już łatwo granią na szczyt Huncowskeigo (2351 m.), gdzie robimy sesję i śniadanko. Pogoda zmienna, momentami chmura i widoczność na 10 metrów, a są momenty że nawet widać nasz Kieżmarski. Schodzimy do przełęczy Huncowskiej, gdzie Maniek zakopuje w płacie śniegu skarb Harnasia
Ze względu na brak perspektyw na poprawienie widoczności, o 13.30 z bólem podejmujemy decyzję o powrocie. Spokojnie znajdujemy sprzęt na priehybie i lecimy na przełęcz po skarb
Plan jeszcze był żeby spać w Roztoce albo w Morskim i zrobić w niedziele N. Rysy, ale na skutek złych prognoz i dosyć mocnego wyczerpania materiału wróciliśmy do Krakowa ![]()
Fajnie było, przepływające cały czas przez grań chmury robiły fajny klimat, w dodatku wycieczka taka średnio łatwa (powiedziałbym że technicznie to taki Kościelec). Nawigacyjnie przy dobrych warunkach też jest ok, momentami jest ścieżka, są kopczyki, gorzej jest jak nic nie widać, ale też się da trafić
Napisałem też alternatywną relację na forum turystyki górskiej – są tam też inne zdjęcia ![]()
Aha, i żebym nie zapomniał – na szczyt nie prowadzi żaden szlak turystyczny, schodzenie ze szlaku jest zabronione i absolutnie nie polecam.
Tagi: Huncowski Szczyt, Kieżmarski Szczyt, Mały Kieżmarski, Skalnate Pleso, Wielka Korona Tatr, WKT

















[...] i Łukaszem zdobywamy szczyt od strony Huncowskiego i taką samą drogą wracamy. Łukasz i okno Relacja i [...]