Apr 17 2010
Krzyżne Sekcji Panda
Początek klasyczny. Prognoza pogody 100% słońca, Świr rzuca hasło czy byśmy gdzieś nie pojechali, po chwili dołączają Dorota i Ola, u mnie determinacja wyjazdu na narty sięga zenitu, a ostatnio dopadało trochę śniegu. Czyli jedziemy.
Wyjeżdżamy o 4.30, po 6 jesteśmy na rondzie, skąd po negocjacjach zabieramy się busem do Kuźnic. Dziewczyny z Marcinem katują Boczań, a ja marznę godzinę czekając na pierwszą kolejkę. Na Kasprowym zgodnie z zapowiedziami piękne słońce, dodatkowo stok w połowie wyratrakowany, w połowie prawie dziewiczy – więc nie zastanawiając się wiele – leniwy, ale dający wiele satysfakcji zjazd na rozgrzewkę do Murowańca. Tam czekam chwilkę na towarzystwo i po śniadaniu, po 9 wyruszamy w kierunku Krzyżnego.

