Dec 26 2009
Górskie podsumowanie 2009
Ważny rok. Zrobiłem duży krok do przodu, zarówno w zimie, jak i w lecie. Zimą wiadomo – narty. Od lekkich wycieczek i zjazdów z Krywania, Sławkowskiego czy Przełęczy Kondrackiej, poprzez trudniejsze – z Baraniej Przełęczy (ten dziadowski śnieg), powtórka na Świnickiej (lód
) do trudniejszych, ale całkiem przyjemnych – północną Kościelca czy z Niżnich Rysów. Nabrałem trochę potrzebnego doświadczenia, wyeliminowałem kilka błędów.
Lato to przede wszystkim kurs taternicki. Aktywne 2 tygodnie, w czasie których darłem ręce, obijałem nogi, ale będę je wspominał napewno długo. Oprócz stricte wspinaczkowych dróg, po kursie udało się zrobić takie bardziej turystyczno-wspinaczkowe typu Grań Kościelców czy Gerlach od Przełęczy Tetmajera, trudniejsze turystyczne typu Ganek czy Durny-Łomnica i prostsze turystycznie – np Orla Perć
Continue Reading »

