Apr
26
2009
Sezon czas zacząć, było trochę trójek, czwórek, nawet pewnie jakaś piątka się trafiła
jak na początek nieźle, łapy nawet bardzo nie bolą. Dzień miał raczej charakter piknikowego grilla, ale w sumie każdy (w adidasach, w sandałach, na bosaka) zrobił przynajmniej trójkę 
Zdjęcia tym razem są robione moim aparatem, ale przez różne osoby (nawet tak dokładnie nie wiem kogo)
Apr
19
2009
Zaczęło się od 8 km w Scarpach F3 asfaltem, z nartami na plecach. Miałem nadzieję że od Wodogrzmotów już będzie można iść na dechach, ale rzeczywistość okazała się brutalna dla moich goleni
Klasyczny widok z Moka:

Morskie Oko na granicy rozmarznięcia, w nartach jeszcze postanowiłem się przejść, przy akompaniamencie chlupotu i pękającego lodu, ale udało się. Podejście do Czarnego Stawu na nartach, przez Czarny spokojnie i trzeba było znowu wsadzić dechy na plecak
Continue Reading »
Apr
13
2009
Świąteczny poniedziałek, o 8.00 wyjeżdżamy z Aśką na Kasprowy (Aśka zostaje na Goryczkowej). Ja sobie powolutku przez Beskida (trochę trudności na trawersie), Liliowe (wystająca trawa, musiałem ściągać narty) i Skrajną Przełęcz (nawet się zastanawiałem czy tamtędy nie zjechać, kusiło) tuptam na Świnicką Przełęcz. Na miejscu spotykam chłopaków, którzy właśnie zeszli ze Świnicy (nocleg na Przełęczy, wschód na szczycie). I zaczynają się jaja. Na Przełęczy jest nawis, z którego wypadałoby zeskoczyć, ale jest taki beton, że się cykam. W końcu jakoś z pomocą czekana udaje mi się zejść i zjazd. Jest cholernie twardo, więc “zjazd” polega na 1-2 skrętach i dohamowaniu. Przy Długim Stawie, widzę, że ktoś idzie z nartami na Kościelec, więc próbuje gonić. Na razie jeszcze jest fajnie twardo, więc po wrzuceniu nart na plecak, idzie się nieźle na przednich zębach raków. Pod szczytem mijam zjeżdżającą trójkę – jeden chłopak celuje w Zaruskiego, reszta zjeżdża szlakiem.
Continue Reading »