Aug 15 2008
Całe przedpołudnie pastowałem samochód, to oczywiście o 16.30 (ślub o 17.00) musiało się rozlać na amen. Żeby chociaż bardziej rześko się zrobiło, ale gdzie tam. Msza w Kościele Bożego Ciała (strasznie ciemny w środku). Ze znajomych odpadli Genony i Piotrasy, ale są Kaśki i trochę kojarzymy – Rufika z małżonką i Marcina (świadka) również z żoną. Para młoda porusza się fajnym starym mercedesem – zwracającym uwagę, ale aż tak nie krzyczącym jak jeden taki cadillac. Impreza w dworku Instytutu Zootechniki w Aleksandrowicach – przyjemnie, ale bez jakiegoś wielkiego szału
Jeden z mocniejszych punktów to zespół grający – SpiderBand – bez typowo weselnego bumtarara
ale z fajnymi klasykami, jak mówią statystycy, szacunek
Popiliśmy, potańczyliśmy i o 3.00 byliśmy w domu
fajnie było.
Czytaj dalej »
Tagi:
aleksandrowice,
Kazimierz,
Kościół Bożego Ciała,
Kraków,
Tamron,
wesele Aug 10 2008
Podchody do najwyższych szczytów w Tatrach czas zacząć. W piątek dla rozgrzewki była Wysoka. Do Lodowego przymierzaliśmy się kilkukrotnie, ale odwoływaliśmy albo zmienialiśmy plany, ze względu na pogodę. Skład tym razem liczniejszy – oprócz Łukasza i mnie, wraca Maniek, a do tego dołącza Staszek. O 8.00 wyjeżdżamy kolejką na Siodełko, potem dreptanie do Terinki. O ile na dole pogoda była idealna, to od ok. 1400 metrów wchodzimy w chmurę, przez którą od czasu do czasu wygląda krążek słońca, ale widoczność jest bardzo marna. Po 10.00 dochodzimy do schronu, popas, uzupełnienie płynów. Zmieniamy plany – ze względu na brak widoczności – idziemy od Doliny Pięciu Stawów Spiskich, zamiast pierwotnie przewidywanej, trudniejszej orientacyjnie drogi od Lodowej Przełęczy. Czytaj dalej »
Tagi:
Dolina 5 Stawów Spiskich,
Koń Lodowy,
Lodowa Kopa,
Lodowy,
Lodowy Szczyt,
Wielka Korona Tatr,
WKT Aug 08 2008
Na parking przy “Popradzkie Pleso” dojechaliśmy przed 8.00. Do schronu 35 min, do Chaty pod Rysami kolejne 90 min. Daje znać o sobie zmęczenie – w końcu zredukowaliśmy czasy mapowe o połowe. Chwila odpoczynku i uderzamy na Wagę. Tam pierwsze zdjęcia, widoki są zacne – na Doline Ciężką z Gankiem, na Rysy (od tej innej strony
) Mięgusze, grań Szatana. Na Wadze ubieramy z Łukaszem kaski i trawersujemy Ciężki Szczyt w stronę Przełęczy pod Kogutkiem. Przy dobrej widoczności, a taką mieliśmy, orientacyjnie nie jest trudno, szczególnie, że źleb, którym mamy wyjść na samą przełęcz oznaczony jest łańcuchem. Po 30 minutach jesteśmy na Kogutku. Czytaj dalej »
Tagi:
Dolina Złomisk,
Kogutek,
Ławica,
waga,
Wielka Korona Tatr,
WKT,
Wysoka,
Złomiska