Archive for June, 2008

Jun 29 2008

Kończysta 2008

Planów było kilka na weekend, ale pogoda i dostępność miejsc w schroniskach spowodowała, że został tylko jeden. Kończysta. Wg. Nyki wejście łatwe, więc jakoś specjalnie się nie spinamy. Jako leniwce klasyczne, startujemy ze Starego Smokovca, wyjeżdżamy kolejka szynową na Hrebieniok i magistralą (czerwonym szlakiem) lecimy w lewo. Obchodzimy Sławkowski Szczyt, po ponad godzinie pokazuje się Gerlach i dolina Wielicka. Pod Śląskim Domem jemy śniadanko, podziwiając wschodnie zbocze masywu Gerlacha, Polski Grzebień, Staroleśny, Małą Wysoką. Kolejna godzina to dojście do Batyżowieckiego Stawu, skąd widać już nasz cel.

Kończysta z Batyżowieckim Stawem

Kończysta z Batyżowieckim Stawem

Czytaj dalej »

Tagi: , , , , ,

Jeden komentarz

Jun 22 2008

Świnica

Udało mi się wreszcie wyciągnąć Aśkę na jakąś wycieczkę. O 8.00 wyjeżdżamy kolejką na Kasprowy, skąd powoli turlamy się granią na wschód. Pogoda niezła, trochę niegroźnych chmur, słońce. Tatry już w oprawie zielonej, aż miło patrzeć na tą odmianę po biało szarej zimie :)

Z Beskida w stronę Tatr Zachodnich

Z Beskida w stronę Tatr Zachodnich


Na Liliowym badam legalne zejście do Cichej – ścieżka jest, ale jakaś taka kiepska :) Idziemy dalej. Na Przełęczy Świnickiej dużo głośnych ludzi, jakaś wycieczka starszych osób. Staramy się uciec, niestety lezą za nami. Na podejściu Aśka trochę zaczyna gotować :) , no cóż, jak się całą zimę przeleżało do góry bębnem :D Szczyt. Koszmar. Jak się okazuje czeka nas tutaj pierwsza część wycieczki dziadków. Drą się wniebogłosy. Czytaj dalej »

Tagi: , , ,

Bez komentarzy

Jun 21 2008

BMW czyli Bezciśnieniowy Mityng Wspinaczkowy 2008

Kategorie: Wspinanie

Oficjalne otwarcie Doliny Brzoskwinki dla wspinaczki. Jedziemy z Rafałem, ja z mieszanymi uczuciami bo coś mnie rypie w krzyżu, poza tym przyplątała się skądś kontuzja mięśniowa w okolicach lewego łokcia. Na powitanie dostajemy topo (miło) i lecimy na rozgrzewke na Położną – Długi Poród (V). Rafał trochę kombinuje, ale w końcu puszcza. Mnie jakoś idzie, ale po 3 ekspresie odzywa się łokieć, dochodzę do stanowiska na górze, zjazd i czuję że to już dzisiaj koniec wspinania dla mnie. Rafał łoi jeszcze Awimatana (IV, ale 9R +st), a potem z małymi problemami Alameda Slim (V) na Żmijowej Płetwie.

Sąsiad z naprzeciwka

Sąsiad z naprzeciwka


Czytaj dalej »

Tagi: , , , ,

Jeden komentarz

Następna »

Z dużą fantazją

Z dużą fantazją